Witajcie! Trochę (rok!) tu nie zaglądałam... Ale ten czas leci! Szyć - szyję, ale zawsze jest problem ze zrobieniem zdjęć... głównie, to brak czasu. Dziś przeglądając galerie w telefonie zauważyłam, że mam kilka zdjęć mojego czerwonego płaszcza, który uszyłam ponad miesiąc temu. Pomyślałam, super! Są zdjęcia, ale tylko kilka. Znając mnie, nie zrobię nowych, więc dodaje te co mam. Zdjęcia robione w lutym, kiedy pojawiło się pierwsze słońce i pierwsze ciepłe dni <3 Pięknie było wtedy w Gdańsku, dobrze wspominam ten czas. Ale! Nie o tym ten post. Miało być o szyciu, więc płaszcz tradycyjnie wykonany z flauszu, na podszewce, tym razem na guziki i to w serduszka. Ten płaszcz szyłam na Walentynki, stąd też jego kolor. Zawsze szyję coś na jakąś okazję, a jak wiemy okazji jest wiele. W przeciągu kilku dni powstanie nowy płaszcz, tym razem w kolorze pudrowego różu. Z okazji świąt, zamarzył mi się żółty płaszcz, lecz ciężko jest znaleźć flausz w kolorze kanarkowym. Wykrój oczywiście z Burdy, tkaniny z Motex, poniżej kilka zdjęć, mam nadzieję że się spodoba. Do następnego!
Sprawdź najnowszy post. Zobacz co nowego uszyłam. ❤ Odwiedź mnie na 👇



Komentarze
Prześlij komentarz